Refleksja

Zaufany Doradca – fakt, czy mit?

Pewnie wszyscy pamiętacie, w jaki sposób scenarzyści na zlecenie reżyserów budują „wiarygodność” postaci. 🎬 Oprawione w ramki dyplomy lub zdjęcia z VIP-ami za plecami filmowego bohatera: prawnika, stomatologa czy lekarza. 👨‍⚕️⚖️ Widząc takie „tło”, natychmiast wzrasta nasza pewność co do kompetencji danej osoby. 📈

A w jaki sposób Doradca ma wybudować swoją wiarygodność? 🧐

Popularne ograniczenia na polskim rynku to niechęć Klientów (tych zadowolonych też!) do dzielenia się informacjami, że w ogóle musieli korzystać z pomocy tego typu fachowca. 🤐

Tu cały czas pokutuje mit „Charyzmatycznego Przywódcy”, który SAM sobie ze WSZYSTKIM radzi. 💪👑 I za nic nie przyzna się publicznie, że potrzebował wsparcia czy pomocy. 🤫

Dodając do tego naturalną niechęć „Charyzmatycznych Przywódców” do mediów społecznościowych czy konferencji – robi się z tego rzeczywiście trudne zadanie dla Doradcy. 🤯📊

Jak więc zbudować swoją wiarygodność? 🤷‍♂️

Oczywiście z pomocą idzie niezawodna „rekomendacja szeptana” i/lub budowanie opinii Zaufanego Doradcy na LinkedIn. 😉 Stąd chyba tak dużo „doradczego ekshibicjonizmu” w naszych feedach… 📱🫣

Są też wyjątkowe przypadki, ale to już prawdziwa „superliga”. 🏆 Model, w którym pracuje Szymon Negacz czy Greg Albrecht, którzy bez zbędnego pudrowania prezentują potężną wiedzę całkowicie „za darmo”. 🧠🔥 Ale to są wyjątkowi fachowcy i praktycy.

Pozostawię ten post bez gotowej puenty. Szkoda mi po prostu „Charyzmatycznych Przywódców”, bo często Zaufany Doradca z zewnątrz może pomóc przełamać wieloletni impas i podpowiedzieć oczywiste dla kogoś „z boku” spostrzeżenia. 👋🏢