KONFLIKT (Część 2)
Dlaczego wolimy WOJNĘ? ⚔️
Od ostatniego postu przeprowadziłem kilkanaście rozmów o KONFLIKCIE. Rozmawiałem z Właścicielami (tymi zwycięskimi i tymi „na przegranej”), Prawnikami, doradcami finansowymi… i podsumowując, muszę stwierdzić: wolimy WOJNĘ. 🥊
Trochę historii polskiego sukcesu ostatnich 30 lat:
Zaczynaliśmy z niczego, w głębokiej komunie. Wygrywali zdeterminowani, odważni i ryzykujący. Później była walka w trudnym otoczeniu prawnym i presja globalnych graczy. Nie było łatwo budować „polskich czempionów”, ale nie odpuszczaliśmy. 💪
Każdy kryzys – rosyjski, energetyczny, pandemia czy wojna w Ukrainie – tylko hartował i testował polskich Przedsiębiorców. 🛡️
I co? Z takimi podstawami mamy teraz nagle być „rozsądni”, „empatyczni” czy „wyrozumiali”?
No jakoś NIE. Będziemy WALCZYĆ, bo przecież „dogadują się” tylko słabi. ❌
Efekt? Gdy przychodzi czas SUKCESJI lub zmiany pokoleniowej, często brakuje nam kompetencji do szukania kompromisów czy wyboru „mniejszego zła”. 🤝
Nie oceniam „Charyzmatycznych Przywódców”, ale namawiam do szukania nowej drogi. Ta stara, „wojenna”, po prostu przestała się sprawdzać. Sorry. 🤷♂️
Kiedy widzę firmy, które przez konflikt właścicielski tracą pozycję budowaną latami, jest mi po prostu żal. A spotykam takich sytuacji coraz więcej. 📉
Mój dobry znajomy, który (niestety) sam jest w sporze ze wspólnikiem, podsumował to krótko:
„Bogdan, to jest już pandemia”. 😷
Często wchodzę w sam środek takiego pożaru. I wiecie co? Czasem trzeba być jak Wolf z „Pulp Fiction” – pojawić się, opanować emocje i po prostu posprzątać ten bałagan, zanim spłonie wszystko, na co pracowaliście. ☕💼
A jakie jest Wasze doświadczenie? Czy w polskim biznesie „kompromis” to wciąż słowo zakazane? Dajcie znać w komentarzach! 👇


